Dzisiaj oddajemy w Wasze ręcę długo przygototwywany przez nas poradnik dotyczący instalacji oraz zaawansowanej konfiguracji kodu śledzącego Google Analytics (ang. Google Analytics Tracking Code, GATC).
Motyw powstania
Rozpoczynając prację z naszymi Klientami często spotykamy się jedynie z podstaową konfiguracją Google Analytics. Niestety brakuje tam nawet takich podstawowych funkcjonalności jak śledzania zdarzeń i wirtualnych odsłon. Niestety najczęśćiej wynika ona z nieznajomości najważniejszych funkcji, które dostarcza język JavaScript dla Google Analytics, a dzięki którym możliwe jest naprawdę zaawansowane śledzenie użytkowników.
W związku z tym postanowiliśmy napisać krótki poradnik, które przedstawi najważniejsze naszym zdaniem modyfikacje kodu śledzącego, o których powinien wiedzieć każdy analityk internetowy. Mamy nadzieję również, że publikacja ta natchnie Was do eksperymentowania z możliwościami, jakie daje Google Analytics.
Zawartość
Nasz poradnik to prawie 30 stron poświęconych tylko i wyłącznie kodowi śledzącemu Google Analytics. Znajdziecie tam m.in. porady dotyczące:
podstawowego kodu śledzącego
różnice pomiędzy starym oraz nowym kodem śledzącym
wirtualnych odsłon
śledzenia ściągnięcia plików oraz wysłania formularza kontaktowego
śledzenia tej samej strony w wielu kontach
śledzenia subdomen
śledzenie użytkownika pomiędzy różnymi domenami
transakcje E-commerce
segmentacji użytkowników
kontroli ilości danych spływających do raportów
Dalszy rozwój
Oczywiście, jak zwykle liczymy na każde krytyczne słowo (zwłaszcza tą konstruktywną krytykę), tak abyśmy mogli poprawiać nasz poradnik wydawać kolejne (ulepszone) jego wersje. Liczymy również na pomysły jego rozbudowy. Mam nadzieję, że w długim okresie powstanie z niego naprawdę obszerne kompedium wiedzy o kodzie śledzącym Google Analytics.
Wiele na naszym blogu jest porad dotyczących poszczególnych funkcjonalności Google Analytics, ale nigdy tak naprawdę nie pisaliśmy, jak naszym zdaniem powinny wyglądać podstawowe ustawienia tego narzędzia. W końcu poprawna i pełna konfiguracja Google Analytics jest bardzo istotna, ponieważ później na podstawie danych z niego płynących będziemy podejmowali decyzje dotyczące naszej obecności on-line – stąd dane te muszą być SOLIDNE! (chociaż wciąż będą zawierały pewien margines błędu z którym po prostu musimy czuć się dobrze ;))
Artykuł przyda się Wam również w celu przeprowadzenia audytu Waszych narzędzi – jeżeli nawet jest wszystko dobrze, to wcale nie oznacza, że nie może być lepiej, sprawniej czy wygodniej. O większości rzeczy, które omawiam poniżej wspominaliśmy wcześniej, dlatego artykuł stanowi uporządkowanie dotychczasowej wiedzy.
No to start…
Konfiguracja jakiegokolwiek narzędzia powinna rozpocząć się jego instalacją:) Ten temat apropos Google Analytics poruszyliśmy już w artykule pt. Google Analytics – z czym to się je?. W pierwszej kolejności opisaliśmy, na jakiej zasadzie działania Google Analytics, później opisaliśmy jak funkcjonują ciasteczka (ang. cookies), a następnie krok po kroku przeprowadziliśmy Was przez rejestrację i instalację narzędzia.
Implementacja kodu śledzącego na pewno będzie wiązała się z pewnymi modyfikacjami, jeżeli będziemy chcieli korzystać z bardziej zaawansowanej analizy ruchu. Jednak już budowa naszego serwisu może zmusić nas do pewnych modyfikacji np. jeżeli w adresach URL naszych kampanii zamiast ? planujemy używać # to wówczas należy zastosować uzupełniony kod śledzący:
Jeżeli chodzi o implementację kodu śledzącego i zaawansowane śledzenie, to zdradzę Wam, że najbliższym czasie pojawi się post na ten temat. Co więcej planujemy również napisać kilkunastostronicowy poradnik, który będzie do ściągnięcia w formacie PDF i będzie dotyczył jedynie instalacji i konfiguracji GATC.
Pamiętajcie jedynie, aby po implementacji sprawdzić czy wszystkie strony są otagowane. Niedługo na naszym blogu pojawi się artykuł o narzędziach do tego służących. Jednak na pierwszy ogień powinien iść SiteScan.
Bardzo ważna jest również integracja Google Analytics z kontem AdWords. Nie jest to nic skomplikowanego – myślę, że najlepiej pomoże Wam w tym poniższy filmik:
Pulpit nawigacyjny Google Analytics
Po instalacji i pierwszym odpaleniu Google Analytics naszym oczom ukaże się przypominający poniższy widok:
Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć
Stąd wszystko się zaczyna, a żeby było nam wygodnie poruszać się po naszych statystykach ruchu na stronie warto zadbać, żeby to miejsce było skonfigurowane jak należy.
Po pierwsze – profile. Tutaj również nie będę się za bardzo rozwodził, ponieważ pisaliśmy na ten temat w artykule pt. Powrót do podstaw: konta i profile w Google Analytics. Warte przypomnienia jest przede wszystkim stworzenie „czystego” profilu, który będzie zbierał nieodfiltrowane dane.
Po drugie – filtry. Istocie i znaczeniu filtrów poświęciliśmy dwa artykuły: Zrozum lepiej ruch dzięki filtrom Google Analytics część pierwsza oraz część druga. Słowem streszczenia powiem tylko, że na pewno nie możemy zapomnieć o następujących filtrach:
wykluczającym nasze IP w domu i w firmie (oraz IP firm z nami współpracujących),
Dla porządku, przy okazji konfiguracji celów i implementacji filtrów powinniśmy skonfigurować następujące elementy w Informacjach o profilu witryny głównej:
stronę domyślną – zazwyczaj jest to index.php,
strefę czasową (w zasadzie konfigurujemy ją przy okazji rejestracji konta),
parametry zapytania, które chcemy wykluczyć (jeżeli takie istnieją),
Przy okazji konfiguracji Google Analytics warto również wspomnieć o możliwości nadawania dostępu do naszego konta lub wybranych jego profili. O tym szerzej pisaliśmy w artykule na temat kont i profili w Google Analytics.
To tyle jeżeli chodzi o część konfiguracyjną samego narzędzia. W następnym artykule przedstawimy wskazówki dotyczące bardziej zaawansowanych konfiguracji śledzenia, nad którymi naszym zdaniem warto się zastanowić przed rozpoczęciem wnioskowania bazującego na opracowanej wcześniej strategii analityki internetowej.
Ostatnio na oficjalnym blogu Google Analytics pojawiła się informacja o nowej funkcjonalności przeglądarki Google Chrome, która umożliwia weryfikację online najnowszego kodu śledzącego Google Analytics pod kątem m.in. jego poprawnej instalacji, poprawności zliczenia zdarzeń i konfiguracji celów. Rozszerzenie nosi nazwę The Google Analytics Tracking Code Debugger i znajdziesz je tutaj do ściągnięcia.
Zanim jednak przejdę do omówienia tej wtyczki, chciałbym zwrócić Twoją uwagę n serwis SiteScan, dzięki któremu możesz (najlepiej zaraz po instalacji) zweryfikować kod śledzący w ramach Twojej witryny. Bez opłaty można zeskanować serwisy do 100 podstron – dla większych witryn zachodzi potrzeba rejestracji. Rezultatem skanowania jest raport w formie pliku csv, który otrzymuje się po jakimś czasie od zlecenia skanowania (w zależności ile witryn w danej chwili czeka na weryfikację). Jedyny minus tego narzędzia, to fakt, że (jeszcze) nie obsługuje on asynchronicznej wersji kodu śledzącego. Jeżeli korzystasz z poprzednich wersji – ten serwis jest dla Ciebie!
Ale wracając do Debuggera Google Chrome…
Jak zainstalować wtyczkę GA Tracking Code Debugger?
Pamiętaj, że musisz używać przeglądarki Google Chrome – w końcu to rozszerzenie zaprojektowane dla niej. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że 25% czytelników naszego bloga używa właśnie tej przeglądarki. Używanie tej funkcjonalności możliwe jest również w Firefox dzięki wtyczce Firebug – swoją drogą to jest wtyczka, którą powinien mieć każdy webmaster:) Różnica pomiędzy dwiema przeglądarkami polega na tym, że w przypadku Chrome nie ma konieczności modyfikacji kodu śledzącego na stronie – wtyczka robi to za nas. W przypadku Firefox należy „ręcznie” modyfikować kod.
z:
Oba rozszerzenia działają na podstawie skryptu ga_debug.js – jest to rozszerzona wersja skryptu śledzącego Google Analytics, która pokazuje aktualne ustawienia oraz zebrane informacje.
Po zainstalowaniu wtyczki, obok pasku adresu pojawi się ikona wtyczki. Aby ją włączyć wystarczy ją wcisnąć i gotowe – teraz możemy sprawdzić poprawność instalacji kodu śledzącego Google Analytics.
Jak używać Google Analytics Tracking Code (GATC) Debugger?
Po włączeniu wtyczki ikonka powinna wyglądać w sposób następujący.
Aktualne ustawienia kodu śledzącego można sprawdzić w konsoli JavaScript. Najprościej uruchamia się ją skrótem klawiszowym Ctrl+Shift+J.
W ten sposób mamy dostępne następujące informacje na temat (przykład podany na podstawie strony pomocy Google Docs):
zmian ustawień (tutaj pokazują się automatycznie zgłaszane podstawowe błędy)
Myślę, że takie narzędzie jest szczególnie potrzebne dla osób, które na co dzień zajmują się kwestią analizy ruchu na stronie. Zwłaszcza, jeżeli modyfikowany celem lepszego zrozumienia użytkowników modyfikowany jest kod śledzący np. jak to jest w przypadku zmiennych niestandardowych. Oczywiście, jeżeli raz prawidłowo zaimplementowałeś kod na stronie i więcej nie masz zamiaru go zmieniać, to nie ma on prawa samoistnie się popsuć, więc nie będziesz częstym użytkownikiem Google Analytics Tracking Code Debugger’a. Co o tym myślicie?