Prawdziwe odwiedziny bezpośrednie w Google Analytics
Tagi: branded keywords, Google Analytics, Ruch bezpośredni, Wejścia bezpośrednie
Jak dobrze wiecie, istnieją trzy główne źródła odwiedzin w Google Analytics – są to:
- odwiedziny bezpośrednie – osoby, które URL (ang. uniform resource locator) naszej witryny wpisały bezpośrednio do paska adresu przeglądarki lub skorzystały z zakładki czy też sekcji Ulubione,
- witryny odsyłające – użytkownicy, którzy trafili do nas za pośrednictwem innej strony internetowej,
- ruch organiczny – osoby, które wykorzystały wyszukiwarkę, wpisały poszukiwane słowa kluczowe, a następnie wybrały naszą witrynę z SERPów (ang. serach engine result page).
O każdym z tych źródeł ruchu można byłoby mówić wiele – każdemu z nich poświęcona jest oddzielna sekcja w Google Analytics.
Artykuł ten będzie poświęcony pewnej specyficznej części ruchu organicznego (z wyszukiwarek) tzw. branded keywords, czyli oznakowanych (marką) słowach kluczowych.
Branded keywords
Najprościej rzecz ujmując, są to słowa kluczowe, które jednoznacznie kojarzą się z daną marką czy też firmą tzn. użytkownik używa ich w celu znalezienia określonej firmy.
Z reguły jest tak, że użytkownik wpisuje w wyszukiwarkę ogólną frazę, której szuka np. „kubki reklamowe warszawa”. Załóżmy, że poszukuje on firmy, która przygotuje dla niego projekt i nadruk reklamy na kubkach, które następnie będzie rozdawał jako gadżety reklamowe.
Tak jest zazwyczaj, ale…
Może zdarzyć się tak, że ta osoba poszukiwała już wcześniej takiej firmy i znalazła odpowiedniego kontrahenta, ale nie miała czasu się z nią skontaktować. Jednocześnie nie zapamiętała dokładnego adresu witryny, ani nigdzie go nie zapisała. W jej pamięci została jedynie nazwa firmy – powiedzmy, że to jest Cup Advertiser.
Co zrobi taki użytkownik? Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji?
W większości takich przypadków użytkownik wpisze w wyszukiwarce frazę „cup advertiser”. Zrobi to na pewno z kilku powodów:
- wie, że taka jest nazwa firmy, ale nie pamięta jej dokładnego adresu,
- nie może być pewny, że wpisując ponownie „kubki reklamowe warszawa” trafi na adres swojej upatrzonej firmy,
- nie chce mu się zgadywać czy adres firmy jest postaci www.cup-advertiser.pl, czy też www.cupadvertiser.pl a może jeszcze inny…,
- wie, że jeżeli wpisze błędny adres to spotka się ze stroną błędu i tylko straci swój czas…
W końcu… doskonale zna zasadę działania i szybkość dzisiejszych wyszukiwarek internetowych i jest przekonany, że wpisując frazę jednoznacznie określająca firmę, z którą wcześniej się spotkał, trafi na nią w top 10 wyników wyszukiwania.
Żeby tego było mało, okazuje się, że użytkownicy wpisują do wyszukiwarki całe adresy stron – sprawdźcie u siebie. U nas, jak widzicie aż 5 odwiedzin w ostatnim miesiącu wpisało cały URL (na pewno jest to jedna osoba, która miała zapisany adres np. w edytorze tekstu, co potwierdza fakt dodatkowej segmentacji po typie użytkownika i pochodzeniu wszystkich odwiedzin od powracającego użytkownika).
Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć
Ruch bezpośredni czy organiczny?
W związku z powyższym pojawia się pytanie czy ruch, który w ten sposób trafił na naszą witrynę powinien rzeczywiście być rozpatrywany w kontekście słów kluczowych czy też raczej powinniśmy go traktować jako ruch bezpośredni?
Aby odpowiedzieć na to pytanie porównajmy trzy źródła ruchu pod względem konwersji wybranego celu: odwiedziny bezpośrednie, ruch organiczny z frazami branded keywords oraz ruch organiczny bez tych fraz. Dla tego eksperymentu stwórzmy odpowiednie segmenty zaawansowane.
Za przykład posłuży nam strona firmowa www.conversion.pl. Nazwa naszej firmy jest dosyć jednoznaczna. Poza tym w Polsce raczej nikt nie będzie wyszukiwał w j. angielskim, co oznacza konwersja – zakładam, że wpisując w wyszukiwarkę conversion poszukującemu będzie raczej zależało na znalezieniu naszego serwisu. W związku z tym, conversion jest idealnym branded keyword
Przykładowy segment dla branded keyword będzie wyglądał następująco (o tyle, o ile w tym segmencie wyłączenie ruchu CPC nie jest konieczne – pod warunkiem, że nie prowadzimy kampanii na frazę branded keyword, to w przypadku non-branded keyword należy już wykluczyć ruch płatny):
Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć
Analogicznie będzie to w przypadku non-branded keyword:
Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć
Mając tak skonstruowane segmenty zaawansowane możemy przyjrzeć się np. konwersji celów, aby porównać wspomniane trzy źródła ruchu. Na pulpit weźmiemy cel – wejście na stronę kontakt. Myślę, że każda strona firmowa powinna mieć tak określony cel – jeżeli nie dokładnie wejście na stronę kontakt, to chociaż odwiedzenie takiej strony powinno być krokiem na ścieżce konwersji.
Co powiedzielibyście nie znając wyników?
Oczywiście, że użytkownicy z ruchu organicznego non-branded będą charakteryzowali się mniejszą konwersją niż osoby, które weszły do naszego serwisu bezpośrednio. Bezpośredni użytkownicy znają nas, w związku z tym większe prawdopodobieństwo, że będą chcieli wejść np. żeby sprawdzić adres naszego biura, ponieważ za chwilę mają z nami spotkanie. Natomiast użytkownicy organiczni nie mają do końca sprecyzowanych potrzeb i niekoniecznie od razu będą chcieli się z nami kontaktować.
Raport konwersji celu wygląda następująco.
Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć
Mało tego – widzimy, że ruch z wyszukiwaniem branded keywords charakteryzuje się większą konwersją niż ruch bezpośredni.
Teraz chyba widzimy, że ruch który trafia do nas poprzez słowa kluczowe jednoznacznie identyfikujące naszą markę jest z goła inny i wymaga wyodrębnienia, a raczej włączenia do ruchu bezpośredniego.
Prawdziwy ruch bezpośredni
Jak sprawić, aby ruch organiczny, który trafił do nas po branded keywords został uznany przez Google Analytics za ruch bezpośredni. Są na to co najmniej dwa sposoby:
1) Modyfikacja kodu śledzącego
Modyfikując odpowiednio kod śledzący Twojej strony wybrane słowa kluczowe mogą automatycznie włączone do ruchu bezpośredniego. Dla naszej strony firmowej wyglądałby on wówczas następująco:
var _gaq = _gaq || [];
_gaq.push(['_setAccount','UA-16411865-1']);
_gaq.push(['_trackPageview']);
_gaq.push(['_addIgnoredOrganic', 'conversion']);
…
</script>
Jednak nie zalecamy stosowania tego rozwiązania, gdyż na zawsze pozbawia ono nas informacji o wyszukiwaniu branded keywords. Takie odwiedziny są od razu włączane jako ruch bezpośredni. Poza tym problematycznym może okazać się stworzenie listy branded keywords. Nie możemy znać wszystkich fraz, po których użytkownicy będą nas identyfikowali w przyszłości, natomiast ich systematyczne dopisywanie i kolejne modyfikacje kodu śledzącego mijają się z celem.
2) Wykorzystanie segmentu zaawansowanego prawdziwych wejść bezpośrednich
Segment taki łączy w sobie ruch bezpośredni oraz ruch, który trafił do naszego serwisu z wykorzystaniem branded keywords, a wyglądać może w ten sposób:
Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć
Przy opracowaniu listy branded keywords warto również zwrócić uwagę na to, jak użytkownicy przekręcają np. nazwę naszej firmy. Dla frazy „conversion” (przynajmniej na razie) nie ma takiego problemu, chociaż wyobrażam sobie np. błąd w stylu „convertion” lub „konversion”. Wówczas w takim segmencie zaawansowanym zachodzi potrzeba wykorzystania wyrażeń regularnych, ponieważ ciężko wypisać samemu wszystkie możliwe kombinacje, a używając RegEX można je w mniejszym lub większym stopniu odtworzyć. Dla podanych wyżej pomyłek „conversion” mogłoby pasować następujące wyrażenie regularne: (c|k)on(.*)on. O wyrażeniach regularnych napiszemy więcej w innym poście:)
Na zakończenie krótki filmik z kanału Google Analytics w YouTube:
Podsumowanie
Zazwyczaj, ruch wykorzystujący branded keywords nie stanowi dużego udziału w całości ruchu z wyszukiwarek, chociaż w naszym przypadku jest to ok. 18% (w ostatnim miesiącu). Z pewnością jego udział będzie rósł z czasem wzrostu popularności marki. Jeżeli przyjrzycie się poprzednim zrzutom ekranów zobaczycie, że ten segment ruchu dla serwisu jest o wiele lepszy niż zwykły ruch organiczny. Moim zdaniem chociażby z tego względu należy go traktować w szczególny sposób:)
Powiedzcie, w Waszym przypadku po jakich słowach branded keywords trafiają do Was użytkownicy?
Jeśli podobał Ci się ten post – subskrybuj kanał RSS Conversion blog







Polub naszą stronę na Facebooku
Michał Małaj said:
lut 02, 11 at 10:40"U nas, jak widzicie aż 5 odwiedzin w ostatnim miesiącu wpisało cały URL (na pewno jest to jedna osoba, która miała zapisany adres np. w edytorze tekstu, co potwierdza fakt dodatkowej segmentacji po typie użytkownika i pochodzeniu wszystkich odwiedzin od powracającego użytkownika)."
Wg mnie to zła interpretacja, nalezałoby sprawdzić czy te 5 odwiedzin jest wygenerowane przez użytkowników Google Chrome. Google Chrome ma jakaś funkcjonalność w którym wpisywanie adresu URL jest kierowane do wyszukiwarki a dopiero potem prowadzi to do właściwej strony.
Mariusz Michalczuk said:
lut 03, 11 at 00:12Zgadza się Michał – wszystkie te odwiedziny pochodzą z Chroma, ale Twój wniosek jest zbyt daleko posunięty, ponieważ sprawdziłem również wejścia bezpośrednie dodatkowo segmentując po przeglądarce i… w rozpatrywanym okresie mamy 35 odwiedzin z Chroma:) Czy możesz coś więcej powiedzieć o tej "funkcjonalności" przeglądarki Google? Wygląda na to, że nie wszystkich użytkowników traktuje ona w opisany przez Ciebie sposób:)