Śledzenie zdarzeń w Google Analytics (event tracking)

Po zrozumieniu podstaw funkcjonowania Google Analytics oraz zainstalowaniu systemu możemy przejść do bardziej zaawansowanych funkcjonalności tego narzędzia. Dzisiaj zajmiemy się śledzeniem zdarzeń.

Jak zapewne pamiętasz, Google Analytics działa na zasadzie odczytywania ciasteczek (ang. cookies) poprzez wykonanie skryptu śledzącego (ang. tracking code) zainstalowanego na każdej podstronie. Jednak nie wszystkie akcje, które podejmują użytkownicy Twojego serwisu prowadzą do ponownego załadowania strony, a tym samym do wykonania kodu śledzącego – zwłaszcza jeżeli Twoja strona zawiera bogate aplikacje internetowe (np. elementy flasha). Dzisiaj przedstawię jedynie podstawy śledzenia zdarzeń w Google Analytics, natomiast kolejny artykuł (pojawi się jeszcze w tym tygodniu) będzie już stricte o śledzeniu w bogatych aplikacjach internetowych (ang. Rich Internet Applications, RIAs).

Śledzenie zdarzeń (ang. event tracking), które nie generują nowych odsłon jest jednym z elementów analizy używalności każdej strony internetowej. Właściciela serwisu mogą interesować m.in. takie zdarzenia jak:

  • wyjścia za pośrednictwem linków odsyłających na inne strony (np. za pośrednictwem którego linku użytkownicy opuścili stronę),
  • używalność multimediów (np. ile osób kliknęło play w filmiku zamieszczonym na stronie),
  • ściągnięcia plików na stronie np. wszelkich plików PDF, ZIP itp.,
  • wyjścia z serwisu za pośrednictwem banerów flash.

Twórcy Google Analytics zadbali jednak i o to, aby śledzić zdarzenia na stronach, gdzie nie dochodzi do wykonania kodu śledzącego tj. przeładowania strony (tutaj znajdziesz podstawowe informacje o tym jak działa Google Analytics). Funkcjonalność ta nie byłaby możliwa bez zastosowania modyfikacji kodu strony.

Jak zainstalować śledzenie zdarzeń na standardowej stronie?

Wszelkie wskazówki poniżej będą związane z najnowszym kodem śledzącym Google Analytics, czyli z kodem asynchronicznym. Więcej na ten temat przeczytasz w poście dotyczącym Google Analytics.

Przed isntalację tej funkcjonalności warto jednak opracować odpowiednią strukturę raportowania w śledzeniu zdarzeń.

Instalację śledzenia zdarzeń można podsumować w trzech prostych krokach:

  1. Zainstaluj kod śledzący Google Analytics na każdej podstronie (sprawdź jak zainstalować kod śledzący Google Analytics).
  2. Zmodyfikuj kod źródłowy każdego elementu, który chcesz śledzić (linku, baneru, ściągnięcia pliku itp.) poprzez dodanie elementu: _trackEvent() w każdym z linków odsyłających (czy to wychodzących linków na inne strony, czy też linków źródłowych (np. w sekcji download)).

    Specyfikacja opcji wygląda następująco:
    _trackEvent(kategoria, akcja, etykieta, wartość)

    gdzie kolejne wartości oznaczają:

    1. kategoria (wymagana) – nazwa, jaką nadajesz grupie obiektów które chcesz śledzić np. linki wychodzące,
    2. akcja (wymagana) – nazwa, która jest jednoznacznie powiązana z nazwą kategorii i definiuje w pewien sposób użytkownika, który korzysta z danego obiektu np. linki wychodzące-RSS,
    3. etykieta (opcjonalna) – dodatkowa nazwa, która charakteryzuje daną akcję np. RSS-FeedBurner,
    4. wartość (opcjonalna) – wartość liczbowa, którą możesz nadać danemu zdarzeniu np. 5 – określa czas załadowania pliku video na Twojej stronie itp.
    5. Dla przykładu prosta modyfikacja linku wygląda następująco:
      <a href="#" onClick="_gaq.push(['_trackEvent', 'Filmy', 'Play', 'Prezentacja firmy']);">Play</a>

  3. Przejdź do oglądania raportów w Google Analytics. Śledzenie zdarzeń znajdziesz w Zawartość>Śledzenie zdarzeń.
  4. Pamiętaj, że musi minąć co najmniej dzień, aby dane spłynęły do sytemu.

Więcej na temat samej instalacji oraz podstaw działania śledzenia zdarzeń przeczytasz na stronach Google.

Do czego może służyć śledzenie zmian?

Liczba zastosowań prawidłowo zaimplementowanego śledzenia zdarzeń nie jest ograniczona i w dużej mierze zależy od tego, jakie cele postawiłeś przed Twoją stroną internetową oraz które KPI definiują sukces.

Ocena tego, które linki są najczęściej klikane i do jakich zewnętrznych serwisów użytkownicy chętnie przechodzą może być kluczowa. Podobnie jest z plikami do ściągnięcia. Możesz to wykorzystać np. tworząc segment zaawansowany użytkowników, którzy ściągnęli (powiedzmy) poradnik z Twojego serwisu. Jeżeli porównasz ich zachowanie z pozostałymi odwiedzającymi otrzymasz wnioski dotyczące np. wartości merytorycznej Twojego poradnika. Jeżeli jest dobrze i rzetelnie napisany, to prawdopodobnie użytkownicy, którzy mieli okazję go przeczytać będą spędzali więcej czasu na Twojej witrynie i jednocześnie będą odwiedzali więcej stron w jej ramach szukając większej ilości ciekawych i wartościowych informacji, których przedsmak znaleźli w PDFie.

Może przychodzą Ci inne pomysły na wykorzystanie śledzenia zdarzeń? Może po przeczytaniu tego artykułu wpadłeś na pomysł, jak wykorzystać śledzenie zdarzeń w ramach Twojej witryny? Podziel się nim z nami!

Niestety w przypadku bardzo dużych serwisów implementacja śledzenia zdarzeń może okazać się problematyczna, ponieważ każdy element serwisu należy „ręcznie” otagować. Jednak konstruktorzy znaleźli również na to sposób. Sprawdź jak działa program, który umożliwia automatyczne tagowanie linków w dużych serwisach. Jeżeli znasz inny sposób, który ułatwiają ten proces we współpracy z asynchronicznym kodem śledzącym również prosimy o sugestie:)

Instalacja Google Analytics na stronie (fan page’u) na Facebooku

Ostatnio zostało postawione przed nami zadanie zdefiniowania kluczowych metryk, które określałyby sukces promocji marki w ramach stworzonej przez firmę strony na Facebooku.

Pracę zaczęliśmy od przejrzenia statystyk dostępnych domyślnie dla każdej strony poprzez Facebook Insights. Narzędzie to zapewnia bardzo dużą liczbę istotnych metryk, którymi można mierzyć zaangażowanie użytkowników np. poprzez liczbę interakcji. Daje ono również bardzo dokładne informacje na temat demografii naszych fanów i konsumpcji kontentu – odsłon strony, zdjęć itd.

Facebook Insights

Spotkaliśmy jednak następujący problem. Strona naszego klienta na Facebooku miała podstronę informującą o konkursie stworzoną jako zakładka oparta o statyczny FBML. Znajdował się na niej button typu call to action, który prowadził do witryny internetowej firmy, na której możliwa była rejestracja.

Stanęliśmy przed następującymi problemami:

  • jak zmierzyć liczbę osób odwiedzających tę podstronę?
  • jak zmierzyć ścieżkę do realizacji celu, którym było kliknięcie w button call to action?
  • skąd w głównej mierze biorą się użytkownicy na podstronie z informacjami o konkursie?
  • jak w zależności od źródła odesłania realizują oni założony cel, czyli klikają w button call to action?

Pomyśleliśmy, że w tej sytuacji sprawdziłby się Google Analytics, jego cele i ścieżki. Jak jednak zainstalować go na Facebooku, który nie w pełni wspiera język Java Script? Z pomocą przyszło nam rozwiązanie dostarczane przez Webdigi, które ułatwia instalację Google Analytics na fan page’u Facebooka. Dzięki uprzejmości tej firmy udostępniamy Wam napisany przez nich skrypt i instrukcję o tym, jak z niego korzystać.

Instalacja Google Analytics na fan page’u na Facebooku

Krótka instrukcji

W celu instalacji Google Analytics na stronie na Facebooku należy dodać za pomocą aplikacji statyczny FBML kod obrazka wygenerowany przez skrypt, który udostępniamy (dzięki życzliwości Webdigi) na naszych stronach: www.conversion.pl/facebook. Kod obrazka należy dodać na każdej podstronie fan page’a na Facebooku, którą chcemy śledzić oraz pod buttonami, których kliknięcia chcemy rejestrować.

Poniżej podajemy dokładną instrukcję – jak dodać śledzenie Google Analytics do tablicy.

Dokładna instrukcja

Aby zainstalować aplikację statyczny FBML z kodem Google Analytics na tablicy należy:

KROK 1. Dodać aplikację statyczny FBML do listy elementów naszego fan page’a – poszczególne obrazki przedstawiają kolejne kroki:

Statyczny FBML - krok 1
Statyczny FBML - krok 2
Statyczny FBML - krok 3

KROK 2. Zdefiniować w ustawieniach aplikacji statyczny FBML, aby wyświetlała się ona jako pole na tablicy:

Konfiguracja statycznego FBML

KROK 3. Stworzyć nowy profil na naszym koncie Google Analytics, w którym będziemy śledzić interakcje użytkowników na naszym fan page’u. W naszym przykładzie będzie to Facebook.com/Conversion dla witryny http://www.facebook.com/conversion

Dodanie nowego profilu w Google Analytics

KROK 4. Skopiować identyfikator usługi internetowej i użyć go przy generowaniu kodu poprzez skrypt udostępniony na stronie www.conversion.pl/facebook (osobny kod musi zostać wygenerowany dla każdej podstrony fan page’a na Facebooku).

Numer UA
Wypełniony formularz generacji kodu
Wygenerowany kod obrazka

KROK 5. Wygenerowany kod, zaznaczony na obrazku powyżej, kopiujemy i wklejamy na końcu (lub początku) statycznego pola, które umieścimy na tablicy naszej strony na Facebooku. W naszym przypadku będzie to pole „Skontaktuj się z nami”, na którego końcu wkleiliśmy kod wygenerowany w poprzednim kroku:

Wklejenie kodu

KROK 6. Dodane pole na tablicy naszej strony na Facebooku wygląda w następujący sposób:

Pole umiejscowione na tablicy

KROK 7. Koniec :)

Od tego momentu w nowo utworzonym profilu w Google Analytics będą pojawiały się dane zebrane na Facebookowym fan page’u.

Wygenerowany przez skrypt umieszczony na www.conversion.pl/facebook kod obrazka możemy umieścić na każdej podstronie stworzonej poprzez aplikację statyczny FBML.

Modyfikując odpowiednio poniższy kod, możemy również śledzić (poprzez wirtualne odsłony strony) kliknięcia w buttony:

<input type=’button’ value=’Sledzenie klikniecia’ onclick=’butclick();’/>
<div id="hiddenimg"></div>
<script>
function butclick(){
var obj = document.getElementById("hiddenimg");
obj.setStyle( {color: ‘white’, height: ’2px’, backgroundImage: ‘url(ADRES OBRAZU WYGENEROWANY NA WWW.CONVERSION.PL/FACEBOOK/)’, backgroundRepeat: ‘no-repeat’ });
}
</script>

Przykładowe wykorzystanie nowych danych

Dzięki instalacji Google Analytics na stronie na Facebooku pojawiają nam się nowe dane, które przydadzą się w analizie. Możemy je przykładowo wykorzystać w następujący sposób:

  • w źródłach będziemy wiedzieli skąd przychodzą nasi użytkownicy – tworząc segmenty, da nam to możliwość oceny czy kampanie, które prowadzimy poza Facebookiem, a mające na celu np. powiększenie liczby fanów, są efektywne,
  • tworząc ścieżkę od tablicy przez podstronę promocji kończącej się na kliknięciu w button call to action możemy zaobserwować słabe punkty procesu.

Mam nadzieję, że kreatywnie wykorzystacie możliwość śledzenia użytkowników na fan page’ach Facebooka. Pamiętajcie jednak, że wyżej opisana możliwość to tylko narzędzie – przed jej implementacją zastanówcie się, czy te dane są Wam naprawdę potrzebne i najlepiej od razu zaplanujcie, jak je wykorzystacie.

Jeśli macie pytania – z chęcią odpowiem na nie w komentarzach.

Zapraszam również na naszą stronę na Facebooku, którą stworzyliśmy przy okazji pisania tego postu i polubienie jej. Będziemy na niej informować o nowych postach na naszym blogu i innych ciekawych informacjach ze świata analityki internetowej i optymalizacji konwersji.

Śledzenie kampanii online i offline z Google Analytics

Analityka internetowa ma prowadzić do optymalizacji działań przedsiębiorstwa w Internecie i ciągłego zwiększania ROI (ang. Return on Investment). Działania promocyjne to podstawowa funkcja marketingu i sprowadzają się one do przeprowadzania kampanii tak online, jak i offline w celu przyciągnięcia użytkowników do witryny internetowej. Co należy więc zrobić, aby rozpocząć optymalizację tych kampanii?

W celu ocenienia sukcesu przeprowadzanych kampanii marketingowych online i offline należy na samym początku określić miary, które definiują ich sukces. Wyznaczone miary należy następnie zmierzyć za pomocą jednego z dostępnych narzędzi do zbierania danych ilościowych. Można to z powodzeniem robić za pomocą Google Analytics (tutaj dowiesz się jak zainstalować Google Analytics). Użycie jednego narzędzia do pomiaru wszystkich kampanii zapewni nam możliwość łatwego porównania danych i ich całościowej analizy.

Google Analytics zapewnia nam morze danych. Da nam informacje o źródle pochodzenia każdego użytkownika. Jak jednak przypisać jedną kampanię o nazwie np. „Promocja na mistrzostwa” do każdego użytkownika, gdy planujemy działania, na które składają się tak różnorodne media?

Przykładowo, możemy planować kampanię „Promocja na mistrzostwa”, na którą będą się składały następujące kanały:

Online:

  • płatne wyniki wyszukiwania – PPC (w Google i Bing),
  • kampanie banerowe (na portalu Gazeta.pl)
  • newsletter,
  • działania w social media (na Blipie i Facebooku).

Offline:

  • ulotki.

Co zrobić, aby Google Analytics przypisało nam użytkownika z każdego z wyżej wymienionych kanałów do jednej kampanii? (podstawowe informacje na temat tagowania linków w Google Analytics znajdziesz tutaj)

1. Strukturyzacja zaplanowanych kampanii

Pierwszym krokiem, który należy wykonać przy wdrażaniu śledzenia kampanii online i offline za pomocą Google Analytics jest rozpisanie struktury kampanii i przypisanie nazw dostępnym do tagowania linków zmiennymi. Do wyboru mamy 5 zmiennych:

  • źródło kampanii (utm_source),
  • medium kampanii (utm_medium),
  • hasło kampanii (utm_term),
  • treść kampanii (utm_content),
  • nazwa kampanii (utm_campaign).

Z wyżej wymienionych zmiennych w trakcie tagowania wykorzystać musimy źródło, medium i nazwę.

Przy opracowywaniu struktury kampanii i nazewnictwa przydatna może być poniższa tabela:

Struktura śledzenia kampanii online i offline

Jak widzisz w przykładzie użyłem jedynie minimalnej liczby 3 zmiennych. Pozostają jeszcze 2 nie użyte – treść i hasło. Zmienna treść mogłaby się przydać gdybyśmy np. korzystali z dwóch wersji bannerów – wtedy moglibyśmy dodać zmienną „treść kampanii” z wartościami „baner 1″ i „baner 2″.

Podobnie wysyłając 2 rodzaje newsletterów, a w każdym z nich byłby więcej niż jeden link do kliknięcia, moglibyśmy użyć zmiennej „treść kampanii” do rozróżnienia użytkowników pomiędzy poszczególnymi wersjami newslettera oraz zmiennej „hasło kampanii” do rozróżnienia poszczególnych linków, by zdecydować o tym, który z nich był bardziej popularny (czy button czy link tekstowy).

2. Otagowanie poszczególnych kampanii

Drugim krokiem w śledzeniu kampanii online i offline jest ich otagowanie. Do pomocy będziemy używali narzędzia do budowania adresów URL.

PPC – Google

Płatne wyniki wyszukiwania Google są najłatwiejszym z elementów do otagowania. Dzieje się tak dlatego, że po włączeniu opcji automatycznego tagowania linków wszystkie umieszczane przez nas adresy docelowe w reklamach AdWords będą automatycznie oznaczane przez system.

Należy jedynie pamiętać o stworzeniu kampanii o zaplanowanej przez nas nazwie „promocja na mistrzostwa”.

Cytując pomoc Google AdWords, aby włączyć automatyczne tagowanie:

  1. Zaloguj się na konto AdWords na stronie http://adwords.google.pl.
  2. Kliknij kartę Moje konto, a następnie kliknij link Ustawienia konta.
  3. W sekcji Analytics kliknij link Edytuj.
  4. Zmień pole wyboru Automatyczne tagowanie docelowego adresu URL.
  5. Kliknij przycisk ,,Zapisz zmiany”.
Połączenie konta Google AdWords z kontem Google Analytics

PPC – Bing

Choć Bing posiada jak na razie niszowy udział w rynku wyszukiwarek w Polsce w naszej wymyślonej kampanii zdecydowaliśmy się na użycie płatnych linków w tej wyszukiwarce.

Z Bingiem niestety nie będzie już tak łatwo jak w AdWords. W tym przypadku niestety musimy już otagować linki ręcznie, używając narzędzia do budowy adresów URL wpisując w poszczególne pola następujące wartości:

  • Adres URL witryny: http://www.conversion.pl/blog/
  • Kampania Źródło: bing
  • Medium kampanii: ppc
  • Nazwa kampanii: promocja na mistrzostwa

Wygenerowane w ten sposób linki – w tym przypadku: http://www.conversion.pl/blog/?utm_source=bing&utm_medium=ppc&utm_campaign=promocja%2Bna%2Bmistrzostwa umieszczamy w adresie docelowym każdej reklamy stworzonej w adCenter.

Narzędzie do budowy adresów URL

Baner – Gazeta.pl

Reklamy banerowe są z nami praktycznie od początku Internetu. Niektórzy wątpią w jakąkolwiek sensowność ich wykorzystywania w reklamie online. Spotkałem się jednak z przypadkami, że takie kampanie były bardziej efektywne niż kampanie PPC. Jeśli nie otagujemy linków w kampaniach banerowych – przekliki z tego środka promocji zostaną pokazane jako ruch z witryny odsyłającej.

Podobnie jak w przypadku reklam PPC w Bingu banery na Gazeta.pl używamy narzędzia do budowy adresów URL wpisując w poszczególne pola następujące wartości:

  • Adres URL witryny: http://www.conversion.pl/blog/
  • Kampania źródło: gazeta
  • Medium kampanii: baner
  • Nazwa kampanii: promocja na mistrzostwa

Wygenerowane linki używamy przy tworzeniu banerów, które mają być prezentowane na stronach portalu Gazeta.pl

Baner w Gazeta.pl

Newsletter

Dobrze stargetowane kampanie newsletterowe potrafią być bardzo efektywnym środkiem promocji (szczególnie wśród dotychczasowych klientów). Jeśli nie otagujemy linków w kampaniach mailingowych przekliki z nich widoczne w raportach Google Analytics zobaczymy jako ruch bezpośredni lub ruch z witryn odsyłających.

W przypadku kampanii mailingowej korzystamy również z narzędzi do budowy adresów URL wpisując następujące wartości:

  • Adres URL witryny: http://www.conversion.pl/blog/
  • Kampania źródło: newsletter
  • Medium kampanii: e-mail
  • Nazwa kampanii: promocja na mistrzostwa

Następnie wygenerowane linki używamy w tworzonej wiadomości e-mail, np. pod buttonem „Shop” na załączonym niżej screenie.

Newsletter buton shop

Social media – Blip i Facebook

Żyjemy w czasach w których social media zaczynają odgrywać kluczową rolę w każdych działaniach promocyjnych. Naszym celem jest efektywne mierzenie podejmowanych tam działań, co jest obecnie jednym z największych wyzwań analityki internetowej. W przypadku nie otagowania linków przekliki pochodzące z kampanii na Blipie i Facebooku zostaną przyporządkowane do ruchu z witryn odsyłających. Nie będziemy mieli wtedy możliwości oddzielenia przeklików z kontentu generowanego przez użytkowników od kampanii, które sami na tych portalach prowadzimy.

Korzystając z narzędzia do budowy adresów URL tworzymy linki z następującymi wartościami:

  • Adres URL witryny: http://www.conversion.pl/blog/
  • Kampania źródło: odpowiednio blip lub facebook)
  • Medium kampanii: social media
  • Nazwa kampanii: promocja na mistrzostwa

Jako, że liczba znaków w komunikatach na Blipie jest ograniczona, wygenerowany link skracamy w jednym z dostępnych na rynku narzędzi do tego służących. Np. w najpopularniejszym obecnie bit.ly, z którego osobiście korzystam.

bit.ly - skracacz linków

Następnie skrócony przez bit.ly link wklejamy w naszym komunikacie na Blipie. Na Facebooku możemy wkleić tak link pełny jak i skrócony.

Kampanie offline – ulotki

Jeżeli wśród przeprowadzanych kampanii mamy te prowadzone offline (w naszym przykładzie ulotki), należy pamiętać również o śledzeniu ruchu przez nie generowanego. Aby ruch generowany przez ulotki był uwzględniany w Google Analytics należy zrobić dwa kroki:

  1. W reklamach offline należy zaprezentować odbiorcom adres, który jest unikalny dla danej kampanii, np. http://www.conversion.pl/mistrzostwa
  2. Należy otagować wszystkich użytkowników, którzy wchodzą na witrynę wpisując ten unikalny adres za pomocą atrybutów nazwa, źródło i medium kampanii.

Jeżeli zastanawiasz się jak można otagować wszystkich użytkowników wchodzących poprzez ten unikalny adres URL na naszą witrynę już podsuwam odpowiedź. Wystarczy, że odświeżymy unikalną stronę (w naszym przypadku http://www.conversion.pl/mistrzostwa) od razu po wejściu użytkownika, nim załadowany zostanie kod śledzący Google Analytics. Witryna po odświeżeniu będzie zawierała już atrybuty potrzebne do śledzenia kampanii.

Pierwszym krokiem jest użycie narzędzia do budowy adresów URL w celu stworzenia linku z następującymi wartościami:

  • Adres URL witryny: http://www.conversion.pl/blog/
  • Kampania źródło: ulotka
  • Medium kampanii: offline
  • Nazwa kampanii: promocja na mistrzostwa

Na podstronie, która ukazuje się po załadowaniu unikalnego adresu umieszczonego na ulotce (http://www.conversion.pl/mistrzostwa) należy umieścić następujący kod html:

<head>
<link rel="canonical" href="http://www.conversion.pl/mistrzostwa"/>
<meta http-equiv="refresh" content="1;http://www.conversion.pl/blog/?utm_source=ulotka&utm_medium=offline&utm_campaign=promocja%2Bna%2Bmistrzostwa"
</head>

Na koniec na ulotkach umieszczamy zaprojektowany przez nas, unikalny link – w naszym przykładzie: http://www.conversion.pl/mistrzostwa (pamiętać należy, aby link był krótki i łatwy do zapamiętania)

Linki zamieszczone na materiałach offline mogą wyglądać tak jak na tej przykładowej ulotce HP:

Ulotka HP

Istnieje jeszcze druga metoda na śledzenie ruchu z offlineu. Jeżeli rozszerzylibyśmy naszą kampanię o fotokody (QR codes) dedykowane pod urządzenia mobilne ich linki również moglibyśmy oznaczyć.

3. Analiza danych

Ostatnim (i zarazem najważniejszym!) krokiem w śledzeniu kampanii online i offline za pomocą Google Analytics jest oczywiście analiza danych. Aby w łatwy sposób porównywać wybrane przez nas metryki polecam stworzyć:

1. Zaawansowany segment dla wymiaru kampania o nazwie „promocja na mistrzostwa”:

Stworzenie segmentu zaawansowanego w Google Analytics

2. Raport niestandardowy, który będzie porównywał wybrane przez nas kryteria sukcesu:

Stworzenie raportu niestandardowego w Google Analytics

Te dwa proste kroki pomogą nam w analizie danych płynących z poszczególnych kampanii. Dzięki tym informacjom możemy wyciągnąć wnioski na temat potrzeb optymalizacji poszczególnych przekazów marketingowych. Możemy również dojść do wniosku, że w przyszłości należy zmienić proporcje alokacji środków finansowych w poszczególne środki promocji, ponieważ niektóre z nich mogą pozyskiwać znacznie lepszy pod względem jakościowym ruch.

Niestety do interfejsu Google Analytics nie da się pobrać danych na temat środków finansowych przeznaczonych na poszczególne kampanie. Dlatego należałoby pobrać interesujące nas dane do Excela w celu dalszej analizy i zestawić przychód (a nawet zysk) z kosztem w celu wyliczenia zwrotu z inwestycji (ROI) i kosztu pozyskania pojedynczego zamówienia w poszczególnych środkach promocji.

Więcej na temat analizy danych, płynących ze śledzenia kampanii marketingowych, możecie znaleźć w treści posta Mateusza na temat mierzenia i oceny efektywności poszczególnych źródeł ruchu. Polecam też lekturę pierwszej części artykułu na temat ścieżek wielokanałowych, czyli nowego zestawu raportów, dostępnego w ramach piątej wersji interfejsu Google Analytics – ścieżki wielokanałowe to nowatorskie podejście do pomiaru efektywności źródeł odesłania, warte przetestowania. A po przeczytaniu części pierwszej, zapraszam do zapoznania się z częścią drugą ;)

Podsumowując

Dzięki darmowemu narzędziu jakim jest Google Analytics można z powodzeniem śledzić kampanie online i offline. Nie wymaga przy tym dużego nakładu pracy, aby umożliwić GA odpowiednie zbieranie danych.

Pamiętać należy jednak o pierwszym i ostatnim kroku całego procesu. Zanim przystąpimy do tagowania linków należy zidentyfikować metryki, które będą nam służyły do oceny efektywności poszczególnych kampanii. W trakcie trwania kampanii i po jej zakończeniu musimy natomiast przeanalizować dane i wyciągnąć z nich wnioski. Bez tego kroku całe mierzenie i zbieranie danych nie ma sensu.

W artykule pisałem o tym, że kiedyś spotkałem się z lepszą wydajnością kampanii banerowych w porównaniu z kampaniami PPC. Czy kiedyś spotkałeś się z jakimś innym, nieszablonowym przykładem? Jak w swojej pracy używasz śledzenia kampanii online i offline? Zapraszam do zamieszczania komentarzy.

Strona 30 z 32« Pierwsza...10202829303132