Nowy Google Analytics

Yes, yes, yes! Jesteśmy tymi szczęśliwcami i otrzymaliśmy możliwość testowania wersji beta najnowszej odsłony Google Analytics. Pisaliśmy o niej na naszym fanpage’u na facebooku jak tylko pojawiła się informacja na ten temat na oficjalnym blogu Google Analytics.

Od razu wzięliśmy się do testowania, ale w związku z tym, że rzeczy do omówienia/pokazania jest mnóstwo, to zaczniemy od poglądowego artykułu jak wygląda Google Analytics po zmianach – a te są naprawdę zauważalne….

Nowa odsłona Google Analytics dała nam sporo tematów do naszej listy wydawniczej, także w najbliższym czasie możecie się spodziewać naszych subiektywnych ocen i porównań Google Analytics pomiędzy dwiema wersjami (tak, tak – ostatnio trochę zaniedbaliśmy się w publikowaniu, ale uwierzcie – powodem nie jest lenistwo, a wręcz przeciwnie…).

Słowem wstępu…

informacja o wprowadzeniu wersji beta najnowszej odsłony Google Analytics po raz pierwszy ujrzała światło dzienne 17 marca 2011 r. na konferencji Google Analytics User Conference w San Francisco, natomiast pierwsza notka na ten temat obiegła świat poprzez Blog Google Analytics w artykule pt. Looking towards the future of Google Analytics .

Nowa wersja Google Analytics wprowadza trzy zasadnicze zmiany:

Muszę powiedzieć, że naprawdę powyższe zmiany są zauważalne w pracy z nowym Google Analytics.
Funkcjonalności, które mają być wprowadzone wkrótce (są już gotowe), a których jeszcze nie ma:

  • eksportowanie raportów do PDF,
  • wysyłanie raportów przez e-mail oraz konfiguracja harmonogramów dla dostarczania raportów poprzez mail,
  • migracja raportów niestandardowych z obecnego konta (starej wersji) do najnowszej wersji beta,
  • połączenie konta AdWords i AdSense,
  • analytics w treści strony.

Wszystkie nowo wprowadzone zmiany będą oczywiście na bieżąco komunikowane na oficjalnym blogu Google Analytics.

Zajrzyjmy do środka

Pulpit administracyjny i opcje ustawień

Po zalogowaniu do konta, naszym oczom ukazuje się pulpit administracyjny, w którym konta i profile zorganizowane są w strukturze drzewka. Bezpośrednio z tego miejsca możemy przejść do wybranego raportu jednej z czterech sekcji (użytkownicy, źródła odwiedzin, treść oraz konwersje). Nie ma za to podstawowych statystyk i ich zmiany w wybranej periodyzacji, jak to jest w aktualnej wersji.

Nowy Google Analytics - pulpit administracyjny

Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Z górnego paska możemy przejść do wybranej sekcji raportów – zostały one pogrupowane w trzy bloki: pulpit nawigacyjny, moja strona, gdzie znajdziemy podstawowe raporty i sekcję analizy oraz raporty niestandardowe. Dodatkowo z każdego miejsca w Google Analytics do pulpitu administracyjnego możemy dostać się klikając na ikonę domu. Po prawej stronie – jak poprzednio można wybrać z listy rozwijanej konto i profil, które nas interesują. Obok znajduje się ikona opcji, w której jak dawniej możemy m.in. zarządzać filtrami lub użytkownikami.

Nowy Google Analytics – menu główne


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

W ramach ustawień widzimy dwie sekcje zakładek – górną, gdzie możemy poruszać się pomiędzy profilami, kodem śledzącym i właściwościami strony internetowej oraz dolną -tutaj możemy wybierać ustawienia w zakładkach: zasoby (w angielskiej wersji jest to „assets”), cele, użytkowników, filtry i ustawienia profilu.

Nowy Google Analytics – ustawienia profilu


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Nowością są wspomniane na pierwszy miejscu zasoby. W porównaniu do obecnej wersji Google Analytics zostały tutaj przeniesione z pulpitu głównego segmenty niestandardowe, adnotacje oraz alerty niestandardowe – myślę, że słusznie.

Bardzo ułatwiające w poruszaniu się po ustawieniach w nowym Google Analytics jest możliwość edycji ustawień w ramach poszczególnych profilów bez konieczności wychodzenia do pulpitu nawigacyjnego. Wystarczy, że wybierzemy z menu rozwijanego profil, który nas interesuje i naszym oczom ukazuje się uaktualniony widok ustawień.

Super nowością w konfiguracji celów jest możliwość ich wyznaczania dla zdarzeń na podstawie śledzenia zdarzeń. Możemy założyć warunek dla spełnionego celu na każdy z elementów śledzenia zdarzeń: kategorię, akcję, etykietę lub wartość.

Nowy Google Analytics – konfiguracja celów


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

W pozostałych zakładkach poza zamianami kosmetycznymi wiele nie uległo zmianie.

Warto zauważyć, że przy każdej zmianie w prawej sekcji bocznej pojawiają się tematy pomocy sekcji, w której obecnie się znajdujemy. Będąc w sekcji ustawienia profilu z pomocy możemy dowiedzieć się jak dodać nowy profil oraz jak edytować już istniejący czy jak dodać, usuną lub edytować użytkownika.

Pulpit nawigacyjny

Pulpity nawigacyjne w nowym Google Analytics działają na podstawie wtyczek. Możemy dodać trzy rodzaje raportów:

  • metrykę,
  • wykres kołowy,
  • linię trendu,
  • tabelę.

W zależności od rodzaju wtyczki możemy wybrać metrykę, którą będzie prezentowała oraz segmenty, na które będą podzieleni użytkownicy.

Nowy Google Analytics – pulpit nawigacyjny - wtyczki


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Podobnie jak w aktualnym Google Analytics istnieje możliwość przenoszenia raportów i dowolnej konfiguracji pulpitu nawigacyjnego.

Najfajniejszą możliwością jeżeli chodzi o pulpit nawigacyjnym w nowym Google Analytics jest możliwość konfiguracji kilku pulpitów. Będzie to na pewno miało znaczenie w dużych organizacjach, gdzie za poszczególne elementy strony internetowej odpowiedzialne są różne osoby i będzie im zależało na różnych metrykach.

Nowy Google Analytics – pulpit nawigacyjny - wybór

Moja strona

W ramach tego bloku mamy do wyboru dwie możliwości – raporty i analizę – raport, który wcześniej dostępny był z poziomu wszystkich raportów. Zajrzyjmy w pierwszej kolejności do niego.

Nowy Google Analytics – sekcja analiza


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Jak widać zawiera on informacje o wyzwolonych raportach – nic nowego. Zmieniło się jedynie umiejscowienie w nawigacji.

Jeżeli przejdziemy do sekcji raporty, to zobaczymy sekcje tematyczne raportów. Już na pierwszy rzut oka widać, że zostało to mocno przeorganizowane. Przede wszystkim Google zrezygnowało z części raportów – jak doczytałem tłumaczą to faktem, że użytkownicy po prostu z nich nie korzystali. W nowym Google Analytics mamy cztery zasadnicze sekcje raportów: użytkownicy, źródła ruchu, treść oraz konwersje, w której znajdują się cele i e-commerce. Jak widzicie sekcja treść została źle przetłumaczona na „Sieć partnerska”.

Nowy Google Analytics – wybór sekcji raportów

Co zmieniło się w raportach?

Pierwsze, co nam rzuca się w oczy to przeniesienie sekcji z metrykami średnimi nad linię trendu. W tym miejscu znalazły się również zakładki dotyczące konfiguracji poszczególnych celów. Jeżeli chcemy zmienić metrykę wyświetlaną na wykresie, to wystarczy kliknąć w tą która nas interesuje.

Nowy Google Analytics - raport


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Niektóre elementy zmieniły się również w ramach wyboru zakresu dat wyświetlanych w raportach. Zniknęła przede wszystkim oś czasu, która mi osobiście ułatwiała wybór dłuższych okresów czasowych. Jednak przełączając miesiące można zauważyć, że kalendarz funkcjonuje znacznie szybciej. Co więcej możemy z listy rozwijanej szybko wybrać dzień dzisiejszy, wczorajszy, ostatni tydzień lub ostatni weekend.

Nowy Google Analytics – wybór zakresu dat


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Nowością, która pojawiła się w ramach wyświetlania raportów jest wykres ruchomy. Dzięki nim możemy oglądać zmienność wybranych wymiarów według wielu metryk np. słowa kluczowego według liczby stron wyświetlanych w czasie jednej wizyty, ile takich wizyt było w danym dniu i jaki jest udział nowych udział. W bardzo łatwy sposób możemy zwiększyć/zmniejszyć prędkość ruchu wykresu.

Nowy Google Analytics – wykres ruchomy


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Wykres ruchomy możemy oglądać również w widoku wykresu słupkowego.

Nowy Google Analytics – wykres słupkowy


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Ciekawą możliwością jest również schowanie bocznej sekcji menu, dzięki czemu możemy oglądać nasze raporty na całej szerokości ekranu.

Nowy Google Analytics – raport bez sekcji bocznej


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

W samej tabeli danych również zaszły pewne zmiany – w większości kosmetyczne. Dalej możemy wybrać drugi wymiar do analizy – tym razem z listy rozwijanej, sortować, wybierać widok itd. Jeżeli chcemy przefiltrować naszą tabelę, to w nowym Google Analytics filtrowanie przeniesiono nad tabelę – myślę, że to bardzo rozsądne posunięcie. Czasami mnie denerwowało, że trzeba przewinąć do dołu strony, aby skorzystać z filtra w tabeli.

Nowy Google Analytics – filtr w raporcie


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Spora nowość pojawiła się w widoku raportów – wielkie wow, to chmura terminów. Myślę, że przy analizach nie będzie ona miała diametralnego znaczenia – jest to po prostu przyjemny dla oka widok, który szybko trafia do wyobraźni człowieka.

Nowy Google Analytics – chmura terminów


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Zajrzyjmy jeszcze do możliwości porównywania segmentów zaawansowanych. Przy samym wyborze segmentów wiele się nie zmieniło. Ciekawostka pojawia się dopiero, jeżeli chcemy zostawić przynajmniej dwa segmenty. Pamiętacie zapewne, że w aktualnej wersji Google Analytics jest tak, że przy wyborze co najmniej dwóch segmentów zaawansowany automatycznie włącza nam się segment wszystkie. Mnie osobiście to zawsze bardzo przeszkadzało, bo nigdy nie czułem potrzeby, aby na wykresie wraz z wybranymi segmentami przyglądać się wszystkim – niepotrzebnie robiło to nieczytelnym mój wykres. Od nowej wersji Google Analytics nie ma już tego problemu!

Nowy Google Analytics – dwa segmenty


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Również jeżeli chodzi o segmenty zaawansowane ciekawą możliwością jest ich widok „w biegu”. Wybierając z tabeli dwa segmenty możemy zobaczyć na wykresie kształtowanie się ich wydajności względem wybranej metryki. Szkoda, że tylko dwa!

Nowy Google Analytics – dwa segmenty w biegu


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Oczywiście, możemy również eksportować nasz raport – na razie tylko do 3 formatów plików. Wkrótce ma być dostępny eksport do PDF – jak to jest obecnie. Na pewno przyda się to nam przy eksporcie pulpitów nawigacyjnych:)

Nowy Google Analytics – eksport raportu


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Warto zauważyć, że gdziekolwiek się poruszam w ramach nowego Google Analytics w bocznej sekcji towarzyszą mi podpowiedzi i wskazówki. Będąc w źródłach odwiedzin organicznych mogę się dowiedzieć, co tu tak naprawdę się znajduje – może okazać się pomocne:)

Nowy Google Analytics – pomoc w sekcji bocznej

Raporty niestandardowe

Przede wszystkim możemy tutaj filtrować ruch, który będzie pokazywany w raportach. Na naszym szkoleniu z Google Analytics żaliliście się, że to jest niemożliwe – od nowej wersji będzie możliwe!

Nowy Google Analytics – konfiguracja raportu niestandardowego


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć

Co więcej, możemy włączyć sobie kolejne zakładki naszych raportów i zdefiniować, co będzie się w nich znajdowało. Możemy wybrać widok tabeli oraz explorera, czyli bardziej standardowego raportu.

Podsumowanie

Jak widzicie, nowe Google Analytics wprowadza naprawdę sporo udogodnień. Dla niektórych z nas pewnie część zmian nie przypadnie do gustu, jednak podejrzewam, że to jest kwestia przyzwyczajenia. Pamiętajmy tylko, że wprowadzona 17 marca 2011 r. wersja jest wersją BETA i nie należy traktować jej za ostateczną odsłonę piątej wersji Google Analytics:)

Jakie są Wasze wrażenia po pierwszej odsłonie najnowszego Google Analytics? Czy postaraliście się już o dostęp? Jeżeli nie to pośpieszcie się – podobno jest ich ograniczona liczba, a rejestrację na testera znajdziecie tutaj.

Powiązane artykuły:

Jeśli podobał Ci się ten postsubskrybuj kanał RSS Conversion blog

2 Komentarzy to “Nowy Google Analytics”

  1. mateusz said:

    wrz 12, 11 at 18:38

    Jak dla mnie nie ma to jak stare analytics

  2. Mariusz said:

    wrz 12, 11 at 18:51

    To prawda:) Ja jednak coraz bardziej przekonuję się do nowego – naprawdę niektóre funkcje znacznie ułatwiają codzienną pracę z narzędziem. Wydaje mi się, że wyższość starej wersji będzie długo wynikała z naszego przyzwyczajenia. Warto jednak coraz częściej się przełączać, ponieważ w końcu wersja beta stanie się wersją alfa i wtedy już nie będzie odwrotu:)


Leave a Reply