4 alternatywy dla Google Website Optimizer (Optymalizatora Witryny)
Tagi: Google Website Optimizer, Optymalizacja konwersji, Testy A/B, Testy wieloczynnikowe
Gdy udało nam się zaplanować testy A/B lub wielowymiarowe oraz zidentyfikować elementy, które warto poprawić by podnieść współczynnik konwersji przychodzi czas na dobór odpowiedniego narzędzia do przeprowadzenia testów.
Większości osób, które myślą o testach, do głowy przychodzi jedynie Google Website Optimizer. Podwórko narzędzi jest jednak szersze i niektóre narzędzia, choć odpłatne, dają dodatkowe możliwości, których GWO już nie zapewnia.
Btw. miniaturki niżej są klikalne :)
0. Google Website Optimizer (Optymalizator Witryny) – http://www.google.com/websiteoptimizer
Koszt: narzędzie darmowe
Narzędzie umożliwia przeprowadzenie pełnych testów wieloczynnikowych (full factorial) oraz testów A/B. Z jego pomocą łatwo również przeprowadzać bardziej zaawansowane testy (jak np. różne kroki koszyka). Narzędzie w łatwy sposób możemy zintegrować z Google Analytics, a w internecie znajdziemy mnóstwo tricków, które rozszerzają jego funkcjonalność. Może być wykorzystywane jedynie do testów witryn, co oznacza, że nie można go wykorzystać do testów kampanii newsletterowych.
Co w nim lubię: jest darmowy; w sieci znajdziemy bardzo dużo przewodników, wskazówek i case’ów jego wykorzystania; łatwo go zintegrować z Google Analytics
Jeśli nie Google Website Optimizer (Optymalizator Witryny) to co?
Żadne z poniższych narzędzi nie jest niestety w pełni darmowe. Każde jest odpłatne, jednak ma wyróżnik, który zdecydował o tym, że warto wziąć je pod uwagę dobierając narzędzie do testów.
(kolejność od najbardziej do najmniej dostępnych narzędzi)
1. Visual Website Optimizer – http://visualwebsiteoptimizer.com
Koszt: od $49 do ponad $250 (w zależności od wielkości ruchu; dostępna 30-dniowa wersja testowa)
Narzędzie pozwala na bardzo proste przeprowadzanie testów A/B oraz wieloczynnikowych. Posiada bardzo intuicyjny interfejs, który szybko pozwoli nam wybrać zmienne i ich odmiany. Wystarczy jeden kod na stronie, więc nie trzeba obciążać co chwilę działu IT, gdy chcemy robić kolejne testy. Można w łatwy sposób targetować kampanie, jak również integrować wyniki testów z Google Analytics.
Co w nim lubię: tylko jeden kod na stronie i możemy testować wszystko – nie musimy tagować poszczególnych elementów jak w GWO; daje możliwość oglądania map cieplnych dla kliknięć z podziałem na poszczególne kombinacje
2. Unbounce – http://unbounce.com
Koszt: od $25 do $500 (w zależności od wielkości ruchu; dostępna 30-dniowa wersja testowa)
Narzędzie daje możliwość przeprowadzania prostych testów A/B dla nowo tworzonych stron docelowych (ang. landing pages). Wygląda to w ten sposób, że tworzymy taką stronę na template’cie w kreatorze dostępnym w narzędziu. Następnie ta strona jest hostowana na serwerze usługodawcy (istnieje możliwość dodania przekierowania z naszą domeną, czyli nasza nowo opracowana w Unbounce strona docelowa może mieć adres www.mojadomena.pl/test), a my uruchamiamy test bez żadnego udziału IT. Dzięki temu, że kreator jest wybitnie prosty – nie trzeba żadnego kontaktu z Webdesignerami. Narzędzie ma możliwość integracji z MailChimp i Google Analytics.
Co w nim lubię: możliwość tworzenia landing page’y bez znajomości HTML; możliwość przeprowadzania testów bez udziału IT
3. Tuning Engine od Site Tuners – http://sitetuners.com
Koszt: $1-2,5k za test
Site Tuners w swoim narzędziu wykorzystali autorską metodykę przeprowadzania testów. Jest ona zbliżona do pełnych testów wielowymiarowych, lecz pozwala na testowanie znacznie większej liczby kombinacji sięgającej 1mln (!) przy ruchu osiągającym jedynie 100 konwersji dziennie.
Co w nim lubię: własna autorska metodyka; możliwość przeprowadzania testów na bardzo dużej liczbie kombinacji
4. SiteSpect – http://www.sitespect.com
Koszt: powyżej $3k
Narzędzie umożliwia przeprowadzanie testów A/B i wielowymiarowych bez potrzeby tagowania stron za pomocą kodu JavaScript. System działa w ten sposób, że w momencie wysłania zapytania od użytkownika, przechodzi ono przez SiteSpect i dopiero trafia na serwer. Droga powrotna pakietów również przechodzi przez SiteSpect i w tym momencie wybrane przez nas elementy są podmieniane i dopiero wtedy trafiają do użytkownika. Narzędzie umożliwia łatwą integrację z Google Analytics, segmentację i targetowanie behawioralne.
Co w nim lubię: kompletna wolność od działu IT – nie trzeba dołączać nawet najmniejszego kawałka kodu JavaScript
Podsumowując…
…uważam, że istnieje kilka narzędzi, które stanowią dobrą alternatywę dla Google Website Optimizer. Niestety żadne z nich nie jest darmowe, za to posiadają one funkcjonalności o których w przypadku GWO można jedynie pomarzyć.
Mam nadzieję, że dzięki tym alternatywom część z Was znajdzie sposób na ominięcie barier z którymi spotkaliście się na początku Waszej przygody z testowaniem. Przykładowo Unbounce da Wam możliwość szybkiego i samodzielnego tworzenia landing page’y, natomiast Visual Website Optimizer lub SiteSpect uwolnią Was w dużej mierze od działu IT.
A teraz Wasza kolej: czy do tej listy dodalibyście jakieś narzędzie?
Jeśli podobał Ci się ten post – subskrybuj kanał RSS Conversion blog


Polub naszą stronę na Facebooku
Andrzej said:
kwi 24, 12 at 18:02Co sądzicie o http://www.clicktale.com ?